Muzyka łagodzi jesienne nastroje

Cześć! Jako, że często korzystam z inspiracji, to chcę Ci dziś „sprzedać” moje ostatnie hity. Te jesienne. Spokojnie, niektóre wręcz melancholijne. Muzyka to jest coś co nas wszystkich łączy, choć każdy słucha i słyszy inaczej 🙂 Ja dziś chcę Ci pokazać kilka piosenek, które ostatnio grają w mojej duszy.

Jesień to dla mnie czas, gdzie w długie wieczory można słuchać muzyki do woli. Jeśli chodzi o tv to raczej pasuję, bo nie mam ochoty na serwowane przez nią hity serialowe. Poza tym gdy mam długie wieczory to wykorzystuję je do nauki w kwestii nowinek marketingowych, więc muzyka jako tło jest do tego idealna.

Generalnie jestem szczęśliwym człowiekiem, ale na jesieni włącza mi się spokojniejszy, melancholijny nastrój. I takiej też wtedy słucham muzyki, od wielu lat. Zawsze miałam w duszy coś smutnego (nawet pracę licencjacką pisałam o samobójstwach), więc moja miłość do spokojnych nut nigdy nie rdzewieje. Dlatego też postanowiłam spełnić jedno ze swoich marzeń i stworzyć playlistę z takimi jesiennymi dźwiękami. Słucham jej też w pracy, pomiędzy spotkaniami, kiedy muszę się skupić przy komputerze (oj tak, słuchawki wygłuszające to mistrzostwo świata!).

Prezentowane piosenki są różne, wręcz na granicy różnych gatunków. Rodzaj muzyki nie ma tu specjalnego znaczenia. Liczy się nastrój, w jaki dany utwór się wpisuje. Są też kobiece dźwięki – subtelne, ale też z nutka ironii. Zupełnie jak moja osobowość 🙂

Mam nadzieję, że taki zestaw nie będzie Cię wpędzał w jesienną depresję, ale wypełni pięknymi dźwiękami Twój dom w ciemne, chłodne, jesienne wieczory w trakcie relaksu, lektury czy potowarzyszy Ci do snu.

Chętnie się dowiem czego Ty słuchasz jesienią więc czekam na Twoją odpowiedź w komentarzu 🙂

Życzę Ci ciepłych wieczorów z dobrą muzyką w tle 🙂

Mój nr 1 – o tym jak mi się nie chce – polecam obejrzeć teledysk, bo jest dość wymowny…

Nr 2 – to cudowna przeróbka głosu Beaty Kozidrak 🙂

Nr 3 – Nie urzekł mnie jako aktor, ale śpiewa całkiem fajnie, czyli Paweł Domagała w akcji!

Nr 4 – coś o świetle nocnym od Natalii Przybysz

Nr 5 – Tramwaje i gwiazdy od Miuosha z Nosowską

 Nr 6 – The Dumplings o kochaniu…

Nr 7 na koniec  – Sorry Boys – Zwyczajne cuda

Ostatnie pytanie: czy spodobał Ci się przeczytany właśnie tekst?

Jeśli tak, to bardzo mi miło. Chcesz co jakiś czas poczytać o moich pasjach związanych z życiem mamy marketerki? Masz kilka możliwości:
udostępnij ten wpis jeśli Ci się podoba i chcesz pokazać go innym,
– zostaw komentarz – chcę wiedzieć czy myślisz podobnie do mnie, a może masz zupełnie inne zdanie,
polub mój profil na Facebooku – sporo tam kulisów moich pasji,
zaobserwuj Instagrama – jeśli lubisz oglądać moje zdjęcia 🙂
Do następnego!

Comments

    1. Post
      Author
    1. Post
      Author
    1. Post
      Author
  1. Ka Ewa

    Natalia Przybysz, ona wciąga jak narkotyk, śpiewa jak nikt, słucham różnie, także ostrzej, ale ostatnio tak jesiennie brzmi Jaromir Nohawica, sama się dziwię, może to starość?

    1. Post
      Author
    1. Post
      Author

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *