Kochamy, więc czytamy…

Kochasz swojego maluszka? No jasne! To takie pytanie retoryczne na początek. Luty to miesiąc miłości, więc to idealny czas żeby sobie ją okazywać. Ale jak to przekazać czterolatce? Słowa „Kocham Cię” mamy w swoim słowniku już od dawna, ale czy Mela je rozumie? Co sobie myśli gdy to mówi? Jak odbiera to, że ja ją kocham?

To trudne pytania, bo nie łatwo się postawić na miejscu swojego dziecka. Chcesz żeby ono wiedziało, że je kochasz? To mu to okaż!

Jak?

No właśnie? Jak? Dziś dam Ci jedną podpowiedź – przez czytanie. Teraz pewnie myślisz, że napiszę jak to codziennie zasiadam z Melą w pokoju, wybieramy bajeczkę i czytamy, oglądamy, dyskutujemy… Tak by było, gdyby było idealnie. Gdyby mama miała czas, gdyby się mleko na kakao nie przypaliło, gdyby mama nie musiała pracować, gdyby nie poszła na spotkanie wieczorem…

Nie jest idealnie

No nie jest, ale… Będę pracowała nad sobą, aby było lepiej! Jako dziecko przeczytałam wszystkie książki z biblioteki szkolnej (aż mi samej trudno w to uwierzyć 😉 ), więc umiłowanie do czytania Mela odziedziczyła po mamusi. Książeczki są z nami praktycznie od urodzenia (zaczynaliśmy od kontrastowych), cały czas je kupujemy, goście wiedzą, że mała je uwielbia, więc też zawsze dbają aby przynieść jakąś ze sobą, a Meli szafeczki obecnie aż się od nich uginają. Tylko co z czytaniem… To moja działka i czas bardziej się przyłożyć.

czytamy bajeczki

Nowoczesne techniki robią nam krzywdę

Oj tak. Włączyć dziecku bajkę na tv, telefonie czy komputerze to każdy potrafi. Dlaczego to robimy? Dla świętego spokoju, żeby móc popracować, ugotować obiad na jutro itd. itp. Wymówek, aby ominąć czytanie w pokoju z dzieckiem każdy z nas ma mnóstwo. A właśnie to czytanie rozwija umysły naszych maluszków. To ono kształtuje ich wyobraźnię i dzięki niemu wyrastają na kreatywnych i mądrych ludzi.

Od dziś mówię stop!

Komu i czemu? No sobie najbardziej! Spojrzałam prawdzie w oczy… I co zobaczyłam? Że istotnie czytam z Melą często, ale nie codziennie. Dlatego piszę ten tekst, aby sama przed sobą się zdeklarować. I zrobię to!

Kto mnie zmotywował?

Żeby nie było, że ja taka anielska matka jestem i sama na to wpadłam… Hmm… W sumie wpadłam, ale na wpis na facebooku nt. kampanii #KOCHANIEprzezCZYTANIE. Całą akcję zorganizowała Magdalena Erbel z SavetheMagicMoments.pl i chwała jej za to.

Każdy z nas kocha swojego maluszka lub „-szki” jeśli ma ich więcej. Pokażmy im jak je kochamy!

Czytajmy!


Czy spodobał Ci się przeczytany właśnie tekst?

Jeśli tak, to bardzo mi miło. Chcesz co jakiś czas poczytać o moich pasjach związanych z życiem mamy marketerki? Masz kilka możliwości:
udostępnij ten wpis jeśli Ci się podoba i chcesz pokazać go innym,
– zostaw komentarz – chcę wiedzieć czy myślisz podobnie do mnie, a może masz zupełnie inne zdanie,
polub mój profil na Facebooku – sporo tam kulisów moich pasji,
zaobserwuj Instagrama – jeśli lubisz oglądać moje zdjęcia 🙂
Do następnego!

Comments

    1. Post
      Author
  1. oxinspirationxo

    Również dziś napisałam posta na temat tej akcji. I również muszę przyznać że u nas nie jest idealnie. Chociaż staram się nad tym pracować i mam nadzieję że z biegiem czasu będzie lepiej. Powodzenia.

    1. Post
      Author
    1. Post
      Author
    1. Post
      Author
  2. Anna

    My dziś z Antosiem przeczytaliśmy wszystkie „Basie”, a mamy chyba 15. Czytanie było jednak mocno skrócone, bo trochę za długie dla dwulatka. Nudzi się na pojedynczych stronach, ale chce jeszcze i jeszcze… A czytanie książek to jedyna rzecz, której dzieciom nigdy nie odmawiam.

    1. Post
      Author
  3. Justyna

    U nas właśnie nastał czas na czytanie. Co chwila nowe ksiażeczki dokupujemy i czytamy. Mamy też swoją ulubioną Calineczkę

    1. Post
      Author
    1. Post
      Author
    1. Post
      Author
    1. Post
      Author
  4. Ohmystyle

    Czytanie dzieciom bardzo rozwija i uspokaja mamę i tatę 😉 Ja bardzo lubię czytać dzieciom, co prawda nie mam swoich, ale często czytam dzieciom z rodziny <3
    Super post!

    Pozdrawiam cieplutko :*

    1. Post
      Author
    1. Post
      Author
  5. Halina

    Oj, ja chyba też przeczytałam wszystkie książki w bibliotece jako dziecko! Żałuję, że teraz jako dorosłej tak mało czasu udaje mi się wygospodarować na czytanie dla przyjemności.

    1. Post
      Author
  6. UNIVI

    Ja uwielbiam czytać. Czytam nałogowo i zawsze na prezent dzieciom oczywiście nie swoim, bo swoich nie mam, kupuję książeczkę nie ważne czy do czytania, czy z zagadkami. Uważam, że to praktyczne i zdecydowanie zdrowsze niż gry.

    1. Post
      Author
  7. Jarek

    Ja trochę z innej jestem beczki, nie miałem tyle szczęścia na czytanie i wchłanianie wiedzy. Ale jeśli jakieś ma okazję mieć rodziców którzy czytają niej to potem ma łatwiej czytać i uczyć się.

    1. Post
      Author
      allmypassions

      Wiadomo 😉 Wzorce są z nami przez całe życie, ale Ty możesz wszystko zmienić. Sam czytać i czytać w przyszłości swoim dzieciom 😉

    1. Post
      Author
  8. Ola

    oczywiście czytamy codziennie, no może prawie, bo wiadomo czasem wypadają takie dni, ze ciężko wszystko ze sobą pogodzić, jesteśmy na etapie serii Mądra mysz:)

    1. Post
      Author
    1. Post
      Author
  9. Istota ludzka

    Ten post jest taki kochany! Pamiętam jak w dzieciństwie razem z mamą zbierałyśmy książki z serii „Cała Polska czyta dzieciom”, to był cudowny czas kiedy razem czytałyśmy. Do dzisiaj jestem zakochana i uwielbiam czytać, więc zostaje mi tylko podziękować mamie, że nauczyła mnie w taki sposób spędzać wolny czas! Mogę się założyć, że Mela, kiedyś Tobie również podziękuje ♥

    1. Post
      Author
    1. Post
      Author
    1. Post
      Author
    1. Post
      Author
    1. Post
      Author
  10. Ilona

    Oj też mam to z tyłu głowy – żeby czytać swojemu synkowi jak najczęściej. Udaje nam się codziennie, ale nie zawsze dużo. A chcę żeby to była minimum godzina. Na szczęście, praca od maluszka spowodowała, że sam chce żeby mu czytać:)

    1. Post
      Author
  11. Emilia

    Dokładnie tak. Czytajmy. Sami dla siebie.. i z dziećmi 🙂 dotyk.. i zapach książek.. możliwość przekręcania stron.. zaznaczania.. robienia notatek.. to dla mnie piękno doświadczania.. i obcowania ze sztuką 🙂 zatraca się to nieco.. poprzez technologię.. i zajmowanie dziećmi grami na telefonie zamiast.. spędzania z nimi więcej czasu w inny.. bardziej interaktywny sposób.

    1. Post
      Author
      allmypassions

      Ja osobiście dużo pracuję na komputerze i telefonie, ale książki czytam tylko prawdziwe 😉 Ściskam!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *